Banner

 *  Strona główna
 *  Oblicze do kontemplacji
 *  Koronka do Miłosierdzia Bożego.mp3
 *  Listy Jana Pawła II
 *  Nasz ośrodek
 *  Duszpasterz i domownicy
 *  Miejsce Pamięci
 *  Reguła życia
 *  Fundamenty domu
 *  Dzień na Jamnej
 *  Jamneńska Pieśń
 *  Remonty i inwestycje
Zamyślenia-ARCHIWUM
Święci dominikańscy
Opowieści
Kamienie milowe
Miejsca modlitwy
Nasze budynki
Napisali o Jamnej
 *  Jamneńska GALERIA
 *  INNE GALERIE FOTO

Msze św.

niedziela:
godz. 11.00
godz. 16.00 (trydencka)
dni zwykłe: godz. 19.00

Godzina Miłosierdzia

codziennie o godz. 15.00

Dane kontaktowe:

Dom Św. Jacka, Jamna,
32-842 Paleśnica,
tel. 014/ 66-54-196
[email protected]

Ojciec Andrzej Chlewicki OP
tel. 603 138 056

Ojciec Wojciech Gołaski OP
tel. 602 719 884

Wyślij e-maila

Oblicze



Jamna na Facebooku zaprasza:




Kliknij plakat aby powiększyć


Zapraszamy 18-20 X 2019
Rekolekcje dla kobiet


Kliknij plakat aby powiększyć


Zapraszamy 25-27 X 2019
Rekolekcje dla mężczyzn


Kliknij plakat aby powiększyć


14-15 sierpnia 2019
Odpust Jamneński


Kliknij plakat aby powiększyć


Wicepremier Beata Szydło
w sanktuarium Matki Bożej
Niezawodnej Nadziei na Jamnej


Więcej fotek KLIKNIJ


Wigilia Niedzieli Miłosierdzia


Kliknij plakat aby powiększyć

Triduum Paschalne na Jamnej


Więcej fotek KLIKNIJ


Wielki Tydzień


Kliknij plakat aby powiększyć

Rekolekcje 2019


Kliknij plakat aby powiększyć

Zapraszamy serdecznie do uczestnictwa w modlitwie


Kliknij zdjęcie aby powiększyć

X Jubileuszowy Bal Dominikański,
Jamna 2019 - fotorelacja


Więcej fotek KLIKNIJ


Bal Dominikański 2019


Kliknij plakat aby powiększyć

Wizyta Biskupa Mikołaja


Więcej zdjęć

Uroczysta procesja różańcowa


Więcej fotek KLIKNIJ


Rekolekcje dla mężczyzn


Kliknij plakat aby powiększyć

Koncert Abba Pater


Zobacz relację

Rekolekcje dla kobiet


Więcej informacji

"Swięto Pojednania 2018"


Więcej fotek KLIKNIJ


"Nadzieja ukoronowana"


Więcej fotek KLIKNIJ


IX Bal Dominikański foto relacja - Jamna 2018r.


Więcej fotek KLIKNIJ


Rekolekcje dla Mężczyzn "Bez Tytułu"


Więcej fotek KLIKNIJ

Procesja Różańcowa do ogrodu św. o. Pio


Więcej fotek KLIKNIJ

Odpust Jamneński i XV Święto Pojednania


Więcej fotek KLIKNIJ

Różańcowy ogród Świętego Ojca Pio na Jamnej - zapraszamy do modlitwy.


Więcej fotek KLIKNIJ

Familiada na Jamnej 2017


Więcej fotek KLIKNIJ

II Jarmark Dominikański


Więcej fotek KLIKNIJ

XXX- lecie kapłaństwa o. Andrzeja Chlewickiego OP. Uroczystość wspólnie obchodzili wraz z O. Andrzejem współbracia o.Nikodem Brzózy OP, o. Józef Puciłowski OP, o. Maciej Zięba OP, o. Michał Zioło OSCO


Więcej fotek KLIKNIJ

VIII Bal Dominikański
foto relacja - Jamna 2017r.


Więcej fotek KLIKNIJ

Rekolekcje dla kapłanów
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Rekolekcje dla mężczyzn
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Ogród na Jamnej
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Przyjaciele z Jamnej na wernisażu Zbigniewa Ważydraga
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Wernisaż malarza z Jamnej Zbigniewa Ważydraga
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Sesja Plenarna Rady Powiatu Tarnowskiego
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Rubinowe Gody Państwa Joli i Stanisława Kurtyków
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Familiada 2015r.
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



3 Maja 2015r.
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ



Nic tak nie oczyszcza
ze złudzeń jak modlitwa - film



- klik na obrazek



Aktualne fotoreportaż z Jamnej
w obiektywie Marka Nowakowskiego

Jamna w obiektywie Marka Nowakowskiego  align=
Więcej fotek KLIKNIJ


Rekolekcje - O. Dudek
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ


Niedziela Palmowa 2015
foto relacja


Więcej fotek KLIKNIJ


Balik dla dzieci
foto relacja - Jamna 2015r. .


Więcej fotek KLIKNIJ


VII Bal Dominikański
foto relacja - Jamna 2015r.


Więcej fotek KLIKNIJ


Matki Bożej Różańcowej
foto relacja- październik 2014r.


Więcej fotek KLIKNIJ




[Rozmiar: 71315 bajtów]



statystyka



  Z a m y ś l e n i a 
o. Andrzeja

nic
XXVII Niedziela Zwykła Apostołowie prosili Pana: - Przymnóż nam wiary (Łk 17,5). I my powinniśmy prosić: - Panie, przymnóż nam wiary, bo jej tyle mamy, że pożal się Boże... Nasza wiara nie wyrywa drzew z korzeniami i nie przesadza ich w morze... Jest zbyt słaba i mała - taka maleńka, o wiele mniejsza od gorczycznego ziarenka... Do tego jest już stara i zmęczona, a przez to taka nieufna i bojaźliwa... Pośród narodu zepsutego i przewrotnego nie jawimy się jako źródła światła w świecie - nie zachowujemy się jak trzeba... Panie, przymnóż nam wiary, byśmy nieużyteczni stawali się użyteczni - dla Twojej, Panie chwały, nie dla naszej... I gdy słyszę słowa tak dobrze mi znane: - Bądź wierny Idź! masz mało czasu trzeba dać świadectwo, tym bardziej proszę: "Panie, przymnóż mi wiary". XXVI Niedziela Zwykła "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to nawet gdyby ktoś powstał z martwych, także nie dadzą się przekonać" (Łk 16,31). Biada niemiłosiernym i beztroskim, zadufanym we własne swe siły, zakochanych we własnych swych słowach, którzy ufność pokładają w swoich bogactwach, i tym, którzy Boga mają za nic, bo jak mówią: nie wierzą - Którzy rękę przykładają w pomieszaniu dobrego i złego - z pożytkiem dla złego... Którzy krzywdzą człowieka prostego, nad krzywdą jego śmiechem wybuchając - krzykliwe grono bałwochwalców i błaznów, gorszycieli wszelkiej maści obrażających Boga, szkalujacych każdą świętość... I co z tego, że świetnie się bawią?! - Przyjdzie czas, że odejdą nagle niby sen poranny, jak rosa, która prędko znika, jak trawa - rankiem zielona i kwitnąca, wieczorem więdnie i usycha - zostaną pogrzebani jak grzebie się zwierzęta, i nic po nich nie zostanie... - Panie, naucz nas liczyć dni nasze byśmy zdobyli mądrość serca... Mądrość, która mówi: W dobrych zawodach walcz, walcz o wiarę, podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, miłością, wytrwałością, łagodnością. Zdobądź życie wieczne - do niego przecież zostałeś powołany... XXV Niedziela Zwykła "Nie możecie służyć Bogu i mamonie" (Łk 16,13). Dla bardzo wielu ludzi, niestety, to pieniadze są bogiem. - Wszystko zrobią dla mamony... Rozsądni, wśród podobnych sobie, wiedzą jak radzić sobie w życiu; co mogą jeszcze z tego życia wycisnąć, wyrwać, co jeszcze skonsumować, wchłonąć w siebie i zużyć. A brakuje im wyobraźni w sprawach duchowych. - Nie umieją, nie chcą, nie potrafią wsłuchwać się w siebie, żeby sprawdzić, co Bóg myśli o ich życiu... Niemodne dziś pytanie: Co Bóg myśli o moim życiu? I co będzie potem, gdy spotkam się z Bogiem twarzą w twarz? XXIV Niedziela Zwykła "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła" (Łk 15,6). Pomiędzy dobrem i złem - Każdy z nas rozpięty... Obok podobne krzyże, Nie mniej samotne w męce - Nic dziwnego, Że co chwilę upadamy - Wszyscy... Bo my wszyscy - Jesteśmy grzesznikami... Dostępujemy jednak Miłosierdzia Bożego ponieważ działamy z nieświadomością w niewierze... Pan Bóg kocha wszystkich grzeszników i z miłości do wszystkich szuka jednego - Bo jak kogoś jednego brak, to nie ma wszystkich... Jest taki piękny polski zwyczaj - Kiedy jesienią nawiedzamy cmentarze, by na grobach naszych bliskich zapalić światła, zapalamy też świecę na grobie o którym już nikt nie pamięta, na którym nikt nie pali świateł... Czynimy tak, by wszyscy cieszyli się Bogiem i ludzką pamiecią - Bo jak kogoś jednego nie ma, kogoś jednego brak to nie ma wszystkich... Tak też nie jest wolą Ojca naszego, który jest w niebie, żeby choćby jedno z nas zginęło... XXIII Niedziela Zwykła Jezu, Ty mówisz: "...nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem" (łk 14,33). Wyrzec się wszystkiego, Czyli tak naprawdę Wszystko oddać Bogu - Wszystko, wszystkich I siebie samego... Nie 1/4 siebie, ani 1/3, Ani nie pół - Całego - Całe swoje życie Na Boga zdać, Panu Bogu zawierzyć... W liczeniu zysków i strat Być tak jak Jezus, Który obliczył, Że jesli jest miłość I śmierć się opłaci... Kiedy więc pytasz: Dlaczego śmierć Krzyż Usmiech Rana głęboka Widzisz To takie proste Kiedy się kocha XXII Nedziela Zwykła "...odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu..." (Łk 14,14). Uczta za "Bóg zapłać" - Okazana komuś bezinteresowna miłość bez wynagrodzenia tu na ziemi, za naszego życia... - Miłość, czyli zapomnienie o sobie z myślą o drugich... Miłość to taka wielka sprawa - Bóg nie tylko o nią orosi, ale i za nią dziekuje, obiecując tym, którzy kochają nagrodę w niebie przy zmartwychwstaniu, a tu na ziemi, jeszcze za życia "szczęście" czyli radość... Jaka to radość pomagać dźwigać biec do chorego z wywieszonym językiem własne swe serce nieść jak gorączkę rozdawać i wciąż się czuć bezradnym być niczym by Pan Bóg mógł działać wszystko jest wtedy kiedy nic dla siebie Radość tu na ziemi i szczęście w niebie za miłość - miłość za "Bóg zapłać" - czy można chcieć więcej? XXI Niedziela Zwykła "...są ostatni, którzy będą pierwszymi i są pierwsi, którzy będą ostatnimi" (Łk 13,30). To nie są żarty - Drzwi do nieba są ciasne... Im bliżej drzwi, tym wyraźniej widać, jak baedzo są ciasne, i co trzeba zrobić, by do nieba wejść. Tych drzwi ominąć sie nie da, ani na prawo, ani na lewo, ani bokiem. Każdy się na nie natknie i się przekona, kto w wierze jest pierwszy a kto ostatni... Bywa, że ci którzy uwazają się za pierwszych daleko są od sprawiedliwości, daleko są od miłości... Św. Ambroży z Mediolanu powiedział zaskakujące zdanie: Owocniejsza jest wina niż niewinność. Poczucie winy może bowiem odrodzić człowieka, przybliżyć do Pana Boga, natomiast niewinność, która pyszni się i na innych wyniośle patrzy staje się bezpłodna - Poczucie, że się jest niewinnym, że się jest kimś lepszym może nas od Pana Boga bardzo, ale to bardzo oddalić... A zatem: Nie uważjmy się za niewinnych, za lepszych - nie sądźmy, nie potępiajmy innych, bo i Chrystus nikogo nie potępia. Przyszedł przecież żeby szukać, to co zginęło, zatraciło się, co przepadło... Ojcze przebacz, bo nie wiedzą co czynią - to jest najmocniejsze słowo, jakie można wypowiedzieć wobec ludzi grzesznych i wobec siebie samego: Przebacz!!! Ojcze przebacz! To jest klucz do ciasnych drzwi - klucz do nieba... XX Niedziela Zwykła Jezu, Ty mówisz: Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu (Łk 12,51-52). Kolejny paradoks Ewangelii... Jako chrześcijanie mamy budować dom, czyli wspólotę opartą na wzajemnej miłości. Równocześnie należy liczyć się z tym, że w takim domu zamieszka zazdrość, która boleśnie podzieli domowników... Zazdrość jest główną przyczyną błądzenia ludzi, to że budują między sobą mur wrogości, że się nienawidzą... Zazdrość stała u początku grzechu Kaina. Nie pozwoliła Kainowi przyznać, że jego brat może być lepszy od niego. Zazdrość nienawidzi bliźnich nie dlatego, że są źli, ale dlatego, że są dobrzy, a nawet lepsi od nas. W gruncie rzeczy nienawidzi ona dobra, o ile nie jest "jej dobrem". Zazdrość rzuca podejrzenia, oskarżenia, wiecznie "demaskuje" innych, Nie spocznie dopóki nie dowiedzie, że bliźni jest niecnym obłudnikiem. Ustawia między ludźmi krzywe zwierciadła, a następnie skłania ich do tego, by się nawzajem "prostowali". Ludzie mogą się nawet zabijać, uważając, że "Bogu wyrządzają przysługę". Pociski zazdrości to najgroźniejszy rodzaj broni. One trafiają zawsze w dwa serca - najpierw strzelca a dopiero potem w serce ofiary" XIX Niedziela Zwykła "...bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie" (Łk 12,40). Każdy nowy dzień wstaje A my wraz z nim Chyba nie do końca wierząc, Że może to być nasz dzień ostatni - Nasz ostatni Wschód i zachód słońca... Zbawienie jest zatem bliżej nas Niż wtedy, gdyśmy uwierzyli... Jest taka przepiena modlitwa Św. Faustyny - proszę posłuchać: Gdy patrzę w przyszłość, ogarnia mnie trwoga, Ale po cóż zagłębiać się w przyszłości? Dla mnie jest tylko chwila obecna droga, Bo przyszłość może w duszy mojej nie zagości. Czas, który przeszedł, nie jest w mojej mocy, By coś zmienić, poprawić lub dodać Bo tego nie dokazał ani mędrzec, ani prorocy, A więc co przeszłość w sobie zawarła, na Boga zdać. O chwilo obecna, ty do mnie należysz cała, Ciebie wykorzystać pragnę, co tylko jest w mej mocy, A chociaż jestem słaba i mała, Dajesz mi łaskę swej wszechmocy. A więc z ufnością w miłosierdzie Twoje, Idę przez życie jak dziecko małe I składam Ci codziennie w ofierze serce moje Rozpalone miłością o Twoją większą chwałę. Przytoczyłem te mądre słowa niewykształconej dziewczyny, żeby powiedzieć, że słowa Jezusa: "Bądźcie gotowi", inaczej mówiac:"Czuwajcie" odnoszą się do chwili obecnej". Teraz jest czas abyś się przebudził Dla Boga, dla ludzi, dla swoich bliskich - Nie zjadał bliźniego, lecz kochał jak siebie samego... Żył pełniej, żył lepiej - żył przyzwoicie... Tylko chwila obecna - Ona Należy do ciebie cała, Cała jest w twoich rękach - Nie musisz jej zmarnować!!! XVIII Niedziela Zwykła "Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem" (Łk 12,13). Jakże często próbujemy wciągać Jezusa w załatwianie przyziemnych spraw - najczęściej naszych konfliktów ludzkich... Kościół musi bardzo uważać, by nie dać się wciągnąć w rozwiązywanie spraw konfliktowych. Od tego są inne trybunały... Udział w konfliktach zniewala człowieka - źródłem tego zniewolenia najczęściej jest chciwość... - Głupcze, nawet gdybyś opływał we wszystko, życie twoje nie jest zależne od twojego mienia... Tak bardzo dbasz o własne swe mienie, czy z równą troską zabiegasz, żeby być bogatym u Boga - bogatym w miłość?! Panie Jezu, proszę Cię o jedno: Uczyń mnie wolnym człowiekiem, Abym mógł być dobry, Albowiem tylko wówczas Jestem, Gdy jestem dobry. Oto jedyna miara Mojego człowieczeństwa I istnienia. XVII Niedziela Zwykła "...z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje" (Łk 11,8b). Z Panem Bogiem można i trzeba się targować, ale tylko o jedno - o miłosierdzie... Prosić, szukać, kołatać uporczywą modlitwą... Z naszego ludzkiego pkt. widzenia - to słabość Boga, że kocha grzeszników, z których ja jestem pierwszy... Dopóki nie zobaczę tego, że jestem grzesznikiem, marnotrawcą wspaniałych darów Bożych, nigdy nie doświadczę Bożego miłosierdzia - potęgi tej miłości, która zbawia świat... Miłości, która trzciny nadłamanej nie złamie, nie zagasi knotka o nikłym płomyku, bo nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie w sobie, aby żył... Dopóki nie zobaczę siebie jako grzesznika, na którego Jezus patrzy z miłością i do którego przychodzi z przebaczeniem, nigdy nie zobaczę innych grzeszników, tak jak Jezus na nich patrzy, i ... nie zapragnę dla nich miłosierdzia, żeby i do nich Jezus przyszedł z przebaczeniem. - Nie starczy mi na to wyobraźni... XVI Niedziela Zwykła "Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a jedno jest potrzebne" (Łk 10,41-42a). Marto, Marto Jak dobrze, że jesteś - Jesteś Głosem Pana: - Zobacz proszę, Ja JESTEM... Bóg JEST - On moim życiem, Źródłem - ja potokiem Patrzę na świat - Jego boskim okiem Dlatego, że JEST - Ja - mogę być mną... Człowiek, istota myśląca - "homo sapiens" jest w pełni sobą, jeśli jest "homo adorans" - istotą modlącą się, oddającą chwałę Bogu. Nie jestem sobą, nie jestem mną, kiedy się nie modlę... Modlitwa wprowadza pokój w nasze troski i niepokoje, sprawia, że cały nasz trud pod słońcem, zwłaszcza trud miłości ma sens. Jako wierzący - świadomi, że Bóg JEST, mamy być "solą ziemi i światłem dla świata". - Tą intuicją dzieli się z nami poeta mówiąc: że "nie jest światło, by pod korcem stało, Ani sól ziemi do przypraw kuchennych, Bo piękno na to jest, by zachwycało Do pracy - praca, by się zmartwychwstało". (C.K. Norwid) XV Niedziela Zwykła "A kto jest moim bliźnim?" (Łk 10,29b). Miłość należy się Bogu i bliźniemu, czyli każdemu, kto jak Pan Bóg bogaty jest w miłosierdzie - to jest największe bogactwo jakim możemy się cieszyć, jakie możemy posiąść na całą wieczność... - Bogactwo, którego ani mól ani rdza nie zniszczą, złodzieje nie rozkradną, woda nie rozmyje, czas nie zamieni w popiół... To jest największe nasze bogactwo, jakim możemy się z innymi dzielić niczego nie tracąc, wręcz przeciwnie, zyskując już tu na ziemi ludzką wdzięczność i niebo na dodatek - tak powiedział nam Pan... I to jeszcze, że miłosierdzie ma serce i oczy otwarte i widzi, komu trzeba pomóc; ma umysł i ręce gotowe do niesienia pomocy; ma też wyobraźnię i kieszeń otwartą, gdy jest potrzebne wsparcie finansowe. Miłosierdzie to "obraz i podobieństwo" Boże - to my piękni pięknem Twoim, Panie, zawsze ilekroć angażujemy się w służbę miłości... XIV Niedziela Zwykła Jezu, Ty mówisz: "Oto posyłam was jak owce między wilki" (Łk 10,3). Niełatwo jest żyć w świecie wilków - żyć tak, by samemu nie stać się wilkiem... Zachować łagodność owcy i roztropność węża... Mieć wyobraźnię miłosierdzia, współczucie i miłość w sercu - miłość pomimo wszystko - ten znak sprzeciwu... Znak, któremu zawsze sprzeciwiać się będą ludzie złej woli, opanowani nienawiścią, zazdrością, żądzą zabijania i niszczenia - ludzie źli, którzy umiłowali ciemności, którzy nienawidzą światła... Nie żyjemy w próżni - człowiek albo jest obrazem - znakiem Boga, Bożej obecności pełnej dobroci i miłości, albo jest obrazem besti - diabła - jego obecności we wszystkich przejawach zła, nienawiści, wilczej agresji... XIII Niedziela Zwykła Jezu, Ty mówisz: "Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć" (Łk 9,58). Bezdomność, to wielkie ubóstwo... Bezdomność Boga - Tak bardzo uniżył samego siebie, stał się tak bardzo ubogi, żeby nas swoim ubóstwem ubogacić... Czy to możliwe, żeby ubóstwem kogoś ubogacić?! Często mając dom, zamieniamy go w graciarnię, w magazyn rzeczy, które nas zniewalają. Trzymamy się ich kurczowo, żeby ich nie stracić - nawet tych niepotrzebnych, zbędnych... Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. Ubóstwo, to przestrzeń wolności. Mieć to, co potrzebne jest do życia. Jeśli już o coś zabiegać i gromadzić to tylko miłość - nasz skarb dla nieba, którego ani rdza ani mól nie zniszczy, złodzieje nie rozkradną, woda nie rozmyje, czas nie zamieniamy w popiół... Naprawdę, tak niwiele trzeba, żeby być szczęśliwym - wystarczy mieć to, co potrzebne jest do życia i nie być nikomu nic dłużnym, poza miłością... XII Niedziela Zwykła "Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje" (Łk 9,24). Można żyć obok Jezusa, żyć swoim życiem, tak jakby Jezusa nie było - Wielu ludzi w kościele tak właśnie żyje... Nie ma nic głupszego, niż żyć z człowiekiem mądrym i nie uczyć się mądrości. Nie ma nic głupszego, niż powiedzenie: "Jestem wierzący ale niepraktykujacy". Nie ma nic głupszego, niż iść za Jezusem i Jezusa nie naśladować. Mówiąc najkrócej: Krzyż bez Jezusa Staje się przekleństwem - Jezus bez krzyża Jest oszustwem Niewierzących chrześcijan... Niedziela Trójcy Przenajświętszej Trójjedyny Bóg nie jest we Wszechświecie najwspanialszym samotnikiem, samolubem, najdoskonalszym bytem i rozumem, ale ma swoje wewnętrzne życie - Jego istotą najgłębszą jest miłość, która krąży w Nim. Bóg jest Miłością - Ojciec kocha Syna, Syn kocha Ojca. Łączy ich Duch wzajemnej miłości przyjmowania i dawania... Ojciec wszystko daje Synowi i wszystko od Niego przyjmuje. Syn wszystko przyjmuje od Ojca i wszystko Mu daje - Duch wzajemnej miłości przyjmowania i dawania jest właśnie Duchem Świętym łączącym tych, którzy się kochają... Tajemnica Najświętszej Trójcy, czyli wewnętrznego życia Boga ma ogromne znaczenie dla naszego życia, bo to nie jest bez znaczenia, czy żyjemy dla kogoś, czy tylko dla siebie... Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy od siebie zależni, jesteśmy sobie nawzajem potrzebni... Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy od Boga zależni, jesteśmy Bogu potrzebni... Kiedy zapominamy o tym, nasz świat staje się smutny i pusty - nie mamy nikomu nic do dania, nic do zaofiarowania oprócz... własnego egoizmu. A to za mało, by być szczęśliwym... Niedziela Zesłania Ducha Świętego Jezu, Ty mówisz: "Pokój wam!" i posyłasz na świat Ducha Św., by pokój - jeden z najcenniejszych Bożych darów mógł spocząć w naszych ludzkich sercach... To On promieniuje mocą, która usuwa z ludzkich serc lęki i niepokoje - mocą, która ucisza i uspakaja nawet najbardziej roatrzęsionych, zalęknionych, niepewnych jutra... Ludzie złego ducha są wypełnieni niepokojem, który rozlewa się na otoczenie jak woń rozkładajacego się trupa... Pokój wam! Pokój mój niech będzie z wami! - to jedno z najpiękniejszych pozdrowień. - Przynosi pokój i sprawia radość sercu jak podarek... VII Niedziela Wielkanocna Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego Smutek i radość - to sprzeczne uczucia, które nam towarzyszą w chwili odejścia naszych bliskich... Smucimy się, gdy ktoś, kogo kochamy umiera, zrywa się więź, wszystkie uczucia ludzkiego serca... Jest jednak jeszcze prawda wiary: śmierć człowieka to wielka Boża sprawa. Istnieje coś, co przerasta ludzki smutek. Radość jest większa niż smutek. Radość, że jest Pan Bóg, że człowiek idzie do nieba, by spotkać się z Bogiem na zawsze... Pogrzeb to pożegnanie kogoś, kto udaje się w podróż do nieba. Każdy udział w pogrzebie jest sprawdzianem naszej wiary w życie wieczne - wiary, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są dobrze im jest, bo odeszli po to by żyć. I tym razem będą żyć wiecznie... VI Niedziela Wielkanocna Jezu, Ty mówisz: "Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca" (Jn 14,28). A co będzie, gdy nagle odejdziesz? - Trwoga, ból, smutek, niepokoje chwycą za serce... Jakie to trudne, gdy myślimy o odejściu ostatecznym - Jakie to trudne, gdy myślimy o śmierci... Śmierć najbliższych, to sama żałość - Jakże się radować, jakże się cieszyć, skoro wraz z tymi, którzy odchodzą, a których kochamy odchodzi, umiera jakaś część nas samych - naszego świata, którego już nie będzie i już nie wróci... Czy w podejściu do śmierci bliskich nie więcej w nas miłości własnej niż miłości do tych, którzy odchodzą? Skoro śmierć jest przejściem do lepszego życia - do Domu wiecznego szczęścia, to zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz... V Niedziela Wielkanocna "Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (Jn (13,35). Miłość wzajemna w małżeństwach, w rodzinach, we wspólnotach zakonnych, religijnych - jeżeli jej nie ma, jeśli jej brak, to brak też światła przynależności do Chrystusa. Jeżeli nie ma wzajemnej miłości w naszych małżeństwach, w naszych rodzinach, w naszych wspólnotach, to nikt, nawet Chrystus nie rozpoznaje wśród nas chrześcijan swoich uczniów... Miłość wzajemna jest głównym narzędziem głoszenia Ewangelii. IV Niedziela Wielkanocna "Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je (...) nikt nie wyrwie ich z mojej reki (...) I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy" (Jn 10,27.29). Słowa Jezusa o Nim samym i o Bogu, a także słowa o życiu i o śmierci są wiarygodne, gdyż Jezus jedno jest z Bogiem - Ojcem. Jeżeli jesteśmy z Nim - z Jezusem, słuchamy Jego głosu i idziemy za Nim, jednego możemy być pewni, że jesteśmy w Bożych rękach... A skoro tak, to nikt ani nic - żadna siła, żadna moc nie wyrwie nas z tych rąk... Chyba, że my sami wyrwiemy się z rąk Bożych, uwiedzeni przez fałszywych proroków i ich najemników - ideologów najprzeróżniejszej maści. Dając im wiarę, oddamy się w ręce obcych, wrogich nam żywiołów, które nas poniosą na pewne zatracenie... Tragedią człowieka, który przestał słuchać Boga, przestał liczyć się z Bogiem jest to, że karmiąc się złudzeniami - tym wszystkim, co daje złudne poczucie wolności, nieuchronnie staje się łupem wilczych - nieludzkich praw... III Niedziela Wielkanocna "... czy kochasz Mnie?" (Jn 21,17b). W podobnej sytuacji cudownego połowu ryb, za pierwszym razem, przy pierwszym powołaniu, Szymon Piotr powiedział do Jezusa, że nie jest godzien być z Nim: - "Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny..." Teraz, gdy słyszy, że to jest Pan, pierwszy rzuca się wpław do jeziora, tak jakby chciał jak najszybciej znaleźć się w Jego objęciach, w objęciach Jezusa... Dlaczego? - Po tym jak zdradził, trzykrotnie zaparł się Jezusa, dlaczego nie mówi teraz: "Chryste odejdź! Chryste nie patrz! Tak bardzo się wstydzę, bo zgrzeszyłem przeciwko Tobie..." Myślę, dlatego, że doświadczył wcześniej Bożego miłosierdzia... Kiedy słysząc pianie koguta spojrzał Jezusowi w oczy, Jego oczy mówiły: "Kocham cię", wtedy gorzko zapłakał, łzami wdzięczności... Przy nawróceniu tak jest zawsze - Kiedy cię dopadnie miłosierdzie Boże, nie celebrujesz już swoich smutków, smuteczków, nie męczysz się dawnymi przewinieniami, nie rozpamiętujesz popełnionych grzechów, tylko z wdziecznością rzucasz się w objęcia Pana Boga - w ojęcia Miłości, która pyta o miłość: "Czy kochasz Mnie?" Sprawdzianem tego, czy kochasz, będzie twoja zgoda na to, że miłość cię poprowadzi nawet dokad ty nie chcesz... Z Bożej perspektywy mniej ważne jest, jaki był grzech, a ważniejsze, jakie jest owocowanie po grzechu... - A zatem: "Czy kochasz?" Niedziela Miłosierdzia Bożego "Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznika" (Łk 18,13). Świat odwrócony od Boga zdziczał, znikczemniał, stał się nieludzki, złowrogi... Ludzie mocno obolali, poranieni, ranią innych własnymi ranami... Jezu, podobny do nas we wszystkim, oprócz grzechu, jedynie w Twoich ranach jest zdrowie, tylko Twoje rany leczą - pochyl się nad nami grzesznikami, dotknij ran naszych grzechów, abyśmy się nie krzywdzili nawzajem, nie ranili, nie kąsali i nie pożerali jeden drugiego... W zalewie zła, zdziczenia, nienawiści i ludzkiej głupoty, są rzeczy na ziemi piękne i dobre, które czynią wszystko nowe... Dzięki nim coś, co obumarło, zaczyna na nowo żyć - ludzkie sumienia, wyobraźnia miłosierdzia i wielkie pragnienia, a zwłaszcza wielkie pragnienie miłości... Co, jak co, ale wobec miłości wszystko trzeba uznać za śmieci... - Żeby usłyszeć słowa: Kocham cię... Ja cię nie potępiam... Odpuszczają się wszystkie twoje grzechy... - Na to nie ma żadnej ceny... Jezu, Zraniony Uzdrowicielu, obym nie wzgardził tą miłością, którą znajduję w dotyku Twoich świętych, otwartych ran... Bez Twojej miłości, życie ludzkie tu na ziemi nie ma sensu ani piekna - staje się nieludzkie, niemiłosierne, straszne... ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE Wielka Noc Zmartwychwstania "Dlaczego szukacie żyjacego wśród umarłych?" - mówi nasz Bóg ustami anioła. Ludzie mówią, że żyją, lecz są martwi, bo bez wiary, nadziei i miłości w swym sercu - na próżno szukać w nich żyjącego Boga... Boga, który kocha i tęskni za powrotem do człowieka, który był Jego ojczyzną - człowieka, który skazał Boga swego na wygnanie uśmiercając w sobie wiarę, nadzieję i miłość... Zmartwychwstanie to prawda o Bogu i prawda o mnie - to prawda o triumfie wiary nad bezsensem, nadziei nad rozpaczą, miłości nad pustką, a tym samym to prawda o triumfie życia nad śmiercią... Wielki Piątek "Wykonało się!" - mówi nasz Bóg. Twoje otwarte rany - Przebite serce, nogi i ręce... - Cały Ty Panie, Kochający - niekochany Czekający na miłość - od zaraz... Wielki Czwartek "Dałem wam przykład..." - mówi nasz Bóg. Prawem Wieczernika jest umywanie nóg, czyli służba. Pokora Boga nie ma granic - przychodzi do ludzi, nie aby Mu służono, lecz aby służyć... - Chcesz być kochany, więc pozwól kochać się Bogu nim będzie za późno... Niedziela Palmowa Entuzjazm, tak bardzo ważny i potrzebny w życiu religijnym - buduje wspólnotę, zespala ludzi, motywuje ich do działania. On sprawia, że ludziom wyrastają skrzydła. On karmi dobrą wolę. Zło nie lubi takiego entuzjazmu, bo czuje się nim zagrożone, dlatego bardzo szybko go gasi. W Wielki Piątek nie zostanie już nic z entuzjazmu Niedzieli Palmowej. W życiu religijnym trzeba być przygotowanym na eksplozję światła - eksplozję szczęścia i ciemną otchłań bólu... V Niedziela Wielkiego Postu "Idź i odtąd już nie grzesz" (Jn 8,11). To wielka łaska zobaczyć swój grzech, że jest głupotą... Łaską jest też nie chcieć już wiecej trwać w tej głupocie, czyli w grzechu. Bóg, który bogaty jest w miłosierdzie obu tych łask udziela nam hojnie. Pytanie tylko: Czy my chcemy zmądrzeć i na dary Pana Boga się otworzyć? - Czy chcemy z Bożą pomocą wznieść się ponad siebie, ponad swój grzech i zacząć wszystko od nowa? Postanowienie poprawy musi być realizowane natychmiast, a nie od jutra. IV Niedziela Wielkiego Postu "A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go" (Łk 15,20b). Jeśliby ktoś wątpił jeszcze w dobroć Boga, nie ufał Jego miłości, to usłyszana przed chwilą przypowieść tylko potwierdza biblijną prawdę: Nasz Bóg ma serce - serce pełne wzruszającego współczucia, pełne miłości... - Miłości nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko... Bóg kocha nas za nic. Bogaty jest w miłosierdzie - jak powiedział papież Franciszek - On nie męczy się przebaczaniem. Z wielką radością, z serca nam przebacza... Przebaczenie jest zawsze związane z wielką radością tego, kto przebacza. To radosna-szczęśliwa chwila, gdy mogę przebaczyć temu, kto w skrusze serca uznaje swój błąd i prosi o przebaczenie... Kto nie umie się cieszyć, jeszcze nie przebaczył! II Niedziela Wielkiego Postu Jezu, "nie z tej ziemi" chodzisz po tej ziemi zwykle zapomniany, lekceważony, prawie nieważny - Gdy nagle rozbłyskasz, jak błyskawica, wszystko rozświetlasz... Nie wiadomo, skad się wziąłeś, nie wiadomo, dokad idziesz, a zmienia się sens otaczającego nas świata... W jednej chwili jasno widzimy, to że JESTEŚ, że jesteś z nami, i że jesteś dla nas... - Znowu tak bardzo ważny, NAJWAŻNIEJSZY! Bluźni każdy, kto mówi, że Pan Jezus na śmietniku nikt Go nie kocha lubi szanuje... - Świat sam świństwa i bluźnierstwa wszystkie zwymiotuje, a On jak łza matki na starym kleczniku, czysty i piekny w młosierdziu swoim, jasny i czysty jak anioł... I Niedziela Wielkiego Postu "...wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła" (Łk 4,1b). Nie tylko słowo wiary - słowo Boga jest blisko ciebie, lecz również słowo niewiary - słowo diabła... Diabeł - kłamca i oszczerca wszystko zrobi, wszystkim się posłuży, nawet słowem Bożym, żebyś z Bogiem się nie liczył, powodowany troską o ziemski tylko pokarm - o wszystko, co dla ciała... Żebyś Pana Boga swego lekceważył oddając pokłon bożkom przez siebie stworzonym... Wreszcie, żebyś w swoich przedsięwzięciach wciąż wystawiał na próbę Pana Boga swego... Wszyscy idziemy przez pustynię... W pokuszeniach, w dolach i niedolach, słońcach i gwiazdach, w niebach i w piekłach - idziemy, mając przykład Jezusa i Jego słowa będące antidotum - odtrutkę na jad kusiciela: "Nie samym chlebem żyje człowiek". "Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz". "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego". Wcale nie musisz wybierać tego, czym kusi cię diabeł - on nie jest panem wszystkiego, dlatego nie może dać ci wszystkiego. Panem wszystkiego jest Jezus. Tylko On może dać ci wszystko, czyli miłość, a wraz z nią szczęście... - Czy może być szczęście większe od tego, gdy wiem, że jestem kochany?! 8 Niedziela Zwykła "Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo" (Łk 6,44). Nie ma brzydkich drzew, są tylko robaczywe owoce - tak samo jest z ludźmi... Z obfitości zepsutego, chorego na nienawiść człowieczego serca mówią jego usta rzeczy podłe, plugawe... Tyle się dzisiaj mówi w mojej ojczyźnie o mowie nienawiści, o przemyśle pogardy, uderzając przy tym w wysokie tony, i niestety nie w swoje, lecz w cudze piersi... W tym wszystkim nie ma nawrócenia - przemiany własnego serca... W tym wszystkim nie ma modlitwy: Panie, niech moje serce się nie pyszni i nie patrzą wyniośle moje oczy... Z obfitości serca, niech moje usta mówią rzeczy tylko dobre - Niech ani jedno moje słowo nie będzie złe, plugawe. Niech ani jedno moje słowo nie czai się do skoku.